nowość: Ty i teraz. Aforyzmy


Reinkarnacja kołem się toczy,

lepiej psa nie droczyć


Gdyby nie uścisk

i przytulenie,

czym byłby taniec?

Tylko dreptaniem.


Cichy kurczaczek

z czasem się rozgdacze.


Odkąd TV mu koi smutki

już nie jest sam:

ma dwa podbródki.


Toksycznej miłości

żałosne oblicze:

jedno tokuje,

a drugie syczy.


I żołnierzy, i kobiet służba niejednaka:

jedne dobre w obronie,

a drugie w atakach.


Zginał na górze Anny

nie spełniwszy roli.

Czy szlag by go trafił

gdyby był na dole?


Gdy z biologią gorzej,

chemia nie pomoże.


W objęcia wpadała,

bo stać sił nie miała.


Często w parze idą:

libido z bidą.


Tyś ideałem jest

- szeptały.

Poszły po chwili

do tych, co pili.


Bez siły przebicia

dziewicą można

być do końca

życia.


Związek idealny:

ona łatwopalna

i on łatwopalny.


Femme fatalne…

lecz skąd można wiedzieć:

fatalna dla mężczyzn?

Pechowa dla siebie?



Nie martw się

gdy wisi fatum.

Ktoś wymyślił

viagrę na to.



Przy wyborze

odsiew wielki.

Skąd więc tylu

bolków cienkich?



Gdy w ust korale wpijał się co siły,

„oral-gutanku”- czule mówiły.

Lecz gdy w zapędach zaszedł za nisko,

w gniewie wołały „won anal-chisto!”



Dwa sposoby uczące ,

jak znosić tyranię:

odejść lub traktować

ostrze jak wyzwanie.



Gdy mnie ktoś czułym obejmuje gestem,

myślę:

Czym wyjątkowa?

Czy po prostu jestem?