nowość: Ty i teraz. Aforyzmy

Ten, kto do trzech nie potrafi zliczyć, nie powinien mieć haremu, lecz przeważnie go ma.

Łza jak ziarno, często pada na jałowy grunt.

Anielska dobroć porusza serca, lecz gasi pożądanie.

Od ustawienia zależy stabilność trójkąta.

Wyobraźnia jest jak wiatr, wznieca pożar choćby z zadatku na iskrę.

Czar kochanki i makijażu na tym polega, że rankiem odchodzi jak zmyty.

W człowieku powinno być na tyle szaleństwa, aby odważył się zerwać z siebie kaftan.

Alkoholik ma twarde postanowienia i wiotką realizację.

Liczący na szklankę wody dostają ją przeważnie wylaną na głowę.

Niejedną wózek zepchnął w przepaść.

Rośliny bez korzeni wiatr rzuca z miejsca na miejsce.

Można wiele z domu wynieść, lecz nie umieć sprzedać.

Kulawe byłoby życie, gdyby kobietę wspierał tylko jeden mężczyzna.

Kogo ręka nie dotknie, tego język dosięgnie.

Lekko kiwa głową ten, kto jeszcze nie zdążył nabrać rozumu.

Radość jest narkotykiem działającym zbyt krótko.

W wyznaniu: „Przez cały dzień o tobie myślałam” bywa tyle prawdy, co w słowach: „Całą noc nie spałam, bo mi się śniłeś”

Pragnąc niemożliwego traci się możliwe.

Zmysły ponoszą, lecz nie ostrzegają przed skutkami.

Także bliskość wymaga dystansu.

Łza utopiona w kieliszku nigdy nie jest ostatnia.

Bez miłości własnej trudno zdobyć cudzą.

Piekłem mężczyzn są wymagania kobiet.

Wielkiej siły potrzeba dla zniszczenia jednego swojego słabego punktu.

Zmiany bywają rewolucyjne, ale mądrzy wprowadzają je pokojowo.

Dobry numer zawsze ustawi się w odpowiednim miejscu.

Łatwo człowieka zgubić mając go w kieszeni.

Czyste dziewice same sobie szorują plecy.