nowość: Ty i teraz. Aforyzmy

Wichrzyciele są jak huragany- nie umieją budować, lecz domom nie darują.

Tkwienie przy egoiście jest samobójstwem z miłości.

Gdyby nie wąż, i w raju panowałaby posucha.

Trudno zaprzeczyć, że sabat składa się z żon na wylocie.

Kłamstwa to czasem niespełnione marzenia.

Zawsze znajdzie się jakaś strona, z której człowieka nie znają.

Przez całe życie kobieta jest samotna, z przerwami na lekkomyślność.

Wiele masażystek klepie bez sensu.

Przedstawiamy się przy pożegnaniu.

Nazywając uczucia po imieniu, nietrudno się pomylić.

To, czym oddychasz, musisz uznać za powietrze.

Niestety, w nieudanych chwilach kobiety muszą udawać.

Kiedy się błądzi, najłatwiej o obietnice.

Ci bez serc za hojnie je rozdawali.

Zbyt wiele zasad i stąd tyle kwasów.

Cielęce lata nie zawsze zamieniają się w bycze.

Najtrudniej pokonać to, co tkwi tylko w wyobraźni.

Do miłości trzeba mieć albo żyłkę, albo nerwy jak postronki.

Łatwiej o wybaczenie błędów niż zasług.

Wiedząc, że seks jest diabelskim popędem, a miłość niebiańskim prezentem, pozostaje zawieszenie na rogach aureoli.

Optymista, nawet gdy stawia kropkę nad "i" to kolorową.

Wpadamy w nowe ramiona, kiedy poprzednie rozluźniły uścisk.

Świętym się nie zazdrości, dlatego łatwo im zaufać.

Kiedy kobieta ma dobrego męża, chce mieć lepszego kochanka.

Silną wolę najłatwiej ćwiczy się na słabszych.

Wtedy kończy się namiętność, gdy seks działa tylko na nerwy.

Pytanie "dlaczego ja?" potrafi zakłopotać nawet ciszę.

Litościwą formą uszczęśliwiania jest podtrzymywanie nadziei.

Najlepszą ochroną przed popełnianiem głupstw jest szczypta pesymizmu.

Cóż fiołkom ze skromności, przecież i tak usychają niezauważone.