nowość: Ty i teraz. Aforyzmy

Dna warto dotknąć, gdy się jest płetwonurkiem.

Nikłe są widoki na rozkochanie kobiety, która już zapomniała o rumieńcu.

Dekalog jest zbyt krótki w stosunku do możliwości grzeszenia.

Niestraszny diabeł oswojony.

Obraz przemówi, lecz nie do każdego dziada.

Biedne kamienie- choć tulą się do siebie, nie potrafią zaiskrzyć.

Więcej przegrało z honorem niż wygrało.

Błądzący zwykle trafiają w to samo miejsce.

Wichrzyciele są jak huragany- nie umieją budować, lecz domom nie darują.

Tkwienie przy egoiście jest samobójstwem z miłości.

Gdyby nie wąż, i w raju panowałaby posucha.

Trudno zaprzeczyć, że sabat składa się z żon na wylocie.

Kłamstwa to czasem niespełnione marzenia.

Zawsze znajdzie się jakaś strona, z której człowieka nie znają.

Przez całe życie kobieta jest samotna, z przerwami na lekkomyślność.

Wiele masażystek klepie bez sensu.

Przedstawiamy się przy pożegnaniu.

Nazywając uczucia po imieniu, nietrudno się pomylić.

To, czym oddychasz, musisz uznać za powietrze.

Niestety, w nieudanych chwilach kobiety muszą udawać.

Kiedy się błądzi, najłatwiej o obietnice.

Ci bez serc za hojnie je rozdawali.

Zbyt wiele zasad i stąd tyle kwasów.

Cielęce lata nie zawsze zamieniają się w bycze.

Najtrudniej pokonać to, co tkwi tylko w wyobraźni.

Do miłości trzeba mieć albo żyłkę, albo nerwy jak postronki.

Łatwiej o wybaczenie błędów niż zasług.

Wiedząc, że seks jest diabelskim popędem, a miłość niebiańskim prezentem, pozostaje zawieszenie na rogach aureoli.

Optymista, nawet gdy stawia kropkę nad "i" to kolorową.

Wpadamy w nowe ramiona, kiedy poprzednie rozluźniły uścisk.