Dziewczyny najpierw plotą wianki, potem plotą o wiankach…

Żądając spokoju nie każda chce, aby był on święty.

Trzymamy kciuki, zaciskając pięści.

Krnąbrnym lekarzem jest miłość, nie przychodzi kiedy jest wzywana.

Można kochać ślepo, ale nie bez smaku.

Na zbyt ostrych tarkach ucieramy sobie nosy.

Ginekolog dziewczęcy też jest specjalistą, tylko w węższej dziedzinie.

Sami sobie winni nie doczekają się zwrotu.

Nie zdobędzie się miłości siłą, ani też bezsilnością.

Kalosze szczęścia istnieją, tylko trzeba znaleźć odważnego zająca.

Zasłaniając kobietę swoim ciałem, mężczyzna nie zawsze jest bohaterem.

Sztuka miłosna nie znosi teorii.

Stawiając na jedną kartę można się spodziewać nieurozmaiconego jadłospisu.

Utracie zmysłów niech nigdy nie towarzyszy utrata rozumu.

Nie ma kokosów bez twardego czerepu.

Barwnym ptakom świat wyrywa pióra.

Troskliwy mąż okryje zziębniętą żonę nawet w cudzym łóżku.

Grzech bez przyjemności jest początkiem pokuty.

Panowie wolą kobiety odświętne od powszednich, lecz nie każdego stać na rytuał.

Kto unika przygód, ten lęka się życia.

W każdym dniu pokonujemy siebie, ginąc od własnej broni.

Jedyna wieczność: wieczni chłopcy.

Rzadko się zdarza, by białe tango zapewniło kobiecie więcej niż jeden taniec.

Domyślność to suma złowionych aluzji.

Małżeństwo jest związkiem jawnym, w którym nie brakuje sekretów.

Kobieta ma wiele twarzy, ale żadna z nich nie obejdzie się bez retuszu.

Namiętność jak wiatr, unosi bocianie pióra.

Co za kierat- kręcić z opornym.

Nigdy nie jest za późno na uświadomienie sobie ile zdrowia straciliśmy bojąc się głupszych.