nowość: Ty i teraz. Aforyzmy

Jakie to normalne u kobiety: wiedzieć, o czym się marzy, a nie wiedzieć, czego się chce.

Szczególnie w czasie nocy poślubnej nie powinno się zastępować krwi wodą.

Własny dom jest azylem, dom kochanki- przytuliskiem.

Lekką kobietę trudno utrzymać, a jeszcze trudniej podnieść.

Najlepiej w łóżku odkrywać się wciąż na nowo.

Życzliwość to głaskanie po głowie, nawet wtedy, gdy zbłądziła w chmurach.

Najgorsze w miłosnej kuźni jest spotkanie z młotem.

Głębia bardziej przeraża niż zachwyca.

Los rozstrzygnie. Wystarczy się poddać.

Niejedną zwiodło przekonanie, że męża od łopaty można do woli nabierać.

Pocałunek zobowiązuje, zwłaszcza do rewanżu.

W morderstwach uczuciowych trudno znaleźć winnych.

Nie trafem, lecz magią jest dzień, który zmienia wszystko.

Najgorzej, że kochając, chciałoby się uzyskać więcej niż wypada.

Miłości szuka się ze świecą, stąd lęk, że tak jak świeca szybko się wypali.

Dobry kochanek, raniąc, łagodzi.

Nie istnieje większa czułość od tej, której pragnie imię własne.

Aby pozbawić ufność blasku zawiedzeni nazywają ją głupotą.

Najsmutniejszy dla mężczyzny jest dzień, w którym śmieje się z niego ostatnia.

Nawet grzeszna miłość pragnie mieć swój kącik niewinności.

W oczekiwaniu na lata tłuste zaniedbywane są lata chude.

Chwile zapomnienia o pamięć wołają.

W dwóch przypadkach umiemy być bezinteresowni: kochając i nienawidząc.

Karnawałowa maskarada: ciężko poznać, kto tylko udaje zwierzaka.

Być kochaną to piękno i spokój. Kochać to tylko piękno.

Żyć po bożemu trudno. Żyć po ludzku jeszcze trudniej.

Twórcza jest tylko pustka dookoła. Wewnętrzna usypia.

Łatwo spalić za sobą przeszłość, jeśli była słomianym ogniem.

Przewidywalny los niebieskich ptaków: zawsze na wylocie.

Zawsze żal, gdy wielkoduszność godzi się na kompromis z marnością.